AAA|Email|Drukuj|Ulubione

Nie mówię “Żegnaj”, lecz “Do Widzenia” Krzysztofie …

DSC00252To dla mnie wielki cios i ogromny żal. Dane mi było poznać Cię osobiście i pracować przy projekcie mojej płyty “DWA SERCA”, na której użyczyłeś swojego Wspaniałego głosu dodając jej osobliwego uroku i czaru. Mieliśmy jeszcze tyle planów na ten rok, wspólnych występów na których mówiłeś w sposób nieprawdopodobny i magiczny wiersze Księdza Jana Twardowskiego i inne. No cóż, Bóg napisał inny scenariusz Twojego życia i widać taka była Jego wola, choć Twoja wola życia, optymizm, wieczny uśmiech na twarzy pomimo cierpienia był dla mnie wprost niewyobrażalny. Uczyłam się od Ciebie tak wiele i nabierałam pokory przy każdym naszym spotkaniu zawodowym, a wtedy moje problemy wydawały mi się malutkie i błache. Na razie nie mogę opanować łez wzruszenia i serce pęka, i pewnie długo się jeszcze nie pozbieram. Szczęściem dla mnie było to, że mogłam być parę chwil mojego życia przy tak Wielkim Mistrzu pod każdym względem, a jednocześnie tak skromnym i ciepłym! Chyba już uwolniłeś się od swojego cierpienia i Jesteś teraz nareszcie WOLNY! Dziękuję Ci za wszystko czego się od Ciebie nauczyłam, za Twoje kreacje aktorskie, za mistrzowskie słowo jak zawsze, za promienny uśmiech, za troskę o innych, za dary, których nie sposób wszystkich wymienić, bo jest ich tak wiele. Pozostaniesz na zawsze w mojej pamięci i sercu. Byłeś Cudownym i Fantastycznym Człowiekiem i z pewnością zasłużyłeś swoim przykladem i cierpieniem na wszystkie możliwe zaszczyty i opłakują Cię dziś wszyscy Polacy, ale gdybyś to widział, to znając Cię trochę, na pewno byś się tylko skromnie uśmiechnął i powiedział jakże znane nam wszystkim słowa ŚPIESZMY SIĘ KOCHAĆ LUDZI, TAK SZYBKO ODCHODZĄ… Tak więc Krzysztofie w tą podróż wybrałeś się sam, ale z pewnością się kiedyś spotkamy… Ada

 

( Jak się dziś okazało, ostatnie wspólne zdjęcie z koncertu w Bełchatowie, wiosna 2010)